Fylostachys bambusowaty (Phyllostachys bambusoides) ‘Castillonis’

Kategoria: Bambusy,Trawy – Autor: Sylwia – 11/12/2011

Opis: Dekoracyjny bambus drzewiasty dorastający do 3-6 m. W naszym klimacie maksymalne wysokości są jednak raczej nieosiągalne. Wykształca intensywnie żółte łodygi, które w słońcu mają barwę niemal pomarańczową. Dodatkową ich ozdobą jest wcięcie o zielonej barwie, u starszych roślin wcięcie to jest paskowane. Liście zielone, średniej wielkości, częściowo z beżowymi paseczkami. Bambus ‘Castillonis’ rośnie pionowo, z reguły wykształca niewiele rozłogów i przy regularnym ich wycinaniu może być uprawiany bez bariery korzeniowej. Preferuje stanowiska słoneczne, osłonięte. Dobrze nadaje się jako roślina doniczkowa. Polecany także do ogrodów zimowych.
Uprawa i pielęgnacja: Ziemia dla Phyllostachysa powinna być dobrze przepuszczalna i żyzna. Bambusy preferują podłoże o pH lekko kwaśnym lub obojętnym. Najlepiej rośnie w osłoniętym stanowisku słonecznym, może rosnąć w pełnym słońcu. Phyllostachysy ‘Castillonis’ mają ekspansywne korzenie, przy ich wysadzaniu zaleca się założenie bariery korzeniowej. Ziemia powinna być stale wilgotna, ale woda nie powinna zalegać w korzeniach. Mrozoodporność -15° do -22°C, zalecane okrywanie na zimę. Nawet jeśli część nadziemna zmarznie, bambus odbija z korzeni. Nawozimy od kwietnia do września. Rośliny rosnące w donicach powinny być przechowywane w chłodnym i w miarę jasnym pomieszczeniu, ograniczamy wtedy podlewanie. Jeśli chcemy wiosną wynieść roślinę na dwór, należy ją stopniowo przyzwyczaić do światła słonecznego. Najlepiej umieścić ją w cieniu i przez ok. 10 dni przenosić w coraz jaśniejsze stanowisko. Bambusy mogą zakwitać. Po zakwitaniu obumierają, jednak zdarza się to niezwykle rzadko, w odstępach wielu dziesięcioleci lub nawet stuleci.
Rozmnażanie: Przez podział kłącza.
Szkodniki i choroby: Osłabiona roślina podatna jest na wełnowce i mszyce. Najgroźniejsza jest jednak nadmierna wilgoć podłoża, która prowadzi do zgnilizny korzeni.

Brak komentarzy »

No comments yet.

Leave a comment