Kolczurka klapowana (Echinocystis lobata)

Kategoria: Pnącza,Rośliny jednoroczne – Autor: Herbi – 25/11/2009

echinocyst_kolczurkaOpis:  syn. echinocyst klapowany. Kolczurka klapowana to bardzo szybko rosnące, jednoroczne pnącze z rodziny dyniowatych. W Polsce pojawiła się niedawno bo w latach 70-tych  XX w. Łodyga tworzy wąsy czepne, za pomocą których łatwo wspina się na siatki ogrodzeniowe i parkany osiągając w ciągu sezonu do 6 m dł.  Liście 5-7 klapowe, ostro zakończone, lekko piłkowane o dł. ok. 7 cm. Kwiaty kremowe, pachnące zebrane są w długie, rzadkie  grona. Pojawiają się w lipcu-sierpniu. Jesienią tworzą się ozdobne, zielone, kolczaste owoce o śr. 4 cm.  Czarne nasiona podobne do nasion dyni wystrzeliwane są na niewielką odległość. Roślina inwazyjna lecz łatwa do opanowania w ogrodzie (wiosną należy usuwać podobne do ogórków siewki).

Uprawa i pielęgnacja: Niewielkie wymagania tej rośliny dotyczą jedynie przeciętnej wilgotności gleby, obojętnego odczynu. Rośnie wszędzie na stanowiskach słonecznych i półcienistych, a nawet w cieniu gdzie jednak słabo kwitnie.  Najlepiej rozwija się na wilgotnych łęgach wspinając się po krzewach i drzewach.

Rozmnażanie:  Kolczurkę klapowaną rozmnażamy przez wysiew nasion wiosną.

Szkodniki i choroby: Zazwyczaj brak.

9 komentarzy »

  1. kolczurka zwana jest w mojej okolicy “ogórcarzem”. Rośnie świetnie nawet w ubogiej glebie. Wysiana w skrzyni balkonowej szybko dostała mączniaka rzekomego, jaki często atakuje liście ogórka, dlatego nazwano ją jw.

    Comment by kele — 15/09/2010 @ 17:57

  2. Jest to roślina inwazyjna, obca gatunkowo dla roślinności rodzimej i nie powinna być propagowana.

    Comment by dominoka — 02/10/2010 @ 21:42

  3. Pozwolę sobie nie zgodzić się z powyższą opinią. Prawdziwe ogrodnictwo to przede wszystkim – odpowiedzialność -. Kolczurka i tak już wpisała się na stałe do naszej flory. Wiele roślin hodowanych w Polsce jest inwazyjnych (np. Miechunka), co nie oznacza, że takich roślin nie możemy mieć w ogrodach. Pisałem już o odpowiedzialności- ogrodnik powinien kontrolować co sadzi przy płocie, co dzieje się za naszych płotem. Wyrywać siewki na wiosnę (Kolczurka), zbierać nasiona, ograniczać kłącza roślin poprzez hodowanie ich w donicach, lub obłożenie systemu korzeniowego naokoło pcv (Miechunka), co utrudnia poruszanie się podziemnych kłączy.
    Kolczurka to cudowne, szybko rosnące pnącze. Białe, męskie kwiaty wydzielają przyjemny, słodki zapach wieczorami. Owoce, przypominające kasztan, lub ogórek- zadziwiają. Z zasuszonych owoców można robić piękne kompozycje.. Czyż potrzeba nam czegoś więcej? Osobiście zachęcam wszystkich do hodowania dzikich pnączy rosnących w Polsce- mamy z czego wybierać. I naprawdę możemy zadziwić sąsiadów, przyjaciół ładnie poprowadzonym na płocie kielisznikiem, kolczurką, czy ziemniaczanką sercowatą.

    Comment by Adam — 28/10/2010 @ 13:16

  4. Zgadzam się. Kolczurka jest łatwa do opanowania w ogrodach i nie ma zagrożenia jeśli chodzi o naturalne stanowiska (gdzie zdziczała się pojawia) bo nie wypiera innych rodzimych gatunków.
    Umieszczenie w Encyklopedii nie jest równoznaczne z propagowaniem jej w uprawach.

    Comment by Herbi — 28/10/2010 @ 15:06

  5. Kolczurka nie wypiera innych rodzimych gatunków w naturze? Totalna bzdura i brak znajomości właśnie tej natury! Jest ona bardzo inwazyjnym gatunkiem w ziołoroślach nadrzecznych, bezwzględnie wypierająca naturalnie występujące tam rośliny. Mówienie o odpowiedzialnym ogrodnictwie i sadzenie kolczurki na przy płocie w sytuacji, gdy nasiona kolczurki są wyrzucane na duże odległości jest podobną bzdurą, mało realną do realizacji. W ten sposób doszliśmy do sytuacji, że kolczurka w Polsce jest najgroźniejszym gatunkiem dla siedliska Natura 2000 6430 ziołorośla nadrzeczne i czeka nas wydawanie tysięcy złotych na jej usuwanie. Proszę prześledzić pozycje naukowe, jak rozprzestrzenia się ten gatunek wzdłuż rzek, a potem pisać o odpowiedzialności i o tym, jak to ona niby nie zagraża.

    Comment by tomasz — 03/11/2010 @ 11:23

  6. “Sprowadzona do kraju w latach 70 ubiegłego wieku jako roślina ozdobna, zdziczała, na razie nie stanowi zagrożenia dla rodzimej flory a skala jej występowania nie stanowi uciążliwości”.
    Cytat tutaj: http://plantsgallery.blogspot.com/2009/10/echinocystis-lobata-kolczurka-klapowana.html

    Jednak kolczurkę w 2009 r. wpisano na listę roślin, zwierząt i grzybów gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić gatunkom rodzimym
    lub siedliskom przyrodniczym.

    Słowo moga jest tu kluczowe. Mogą więc zagrozić ale póki co nie zagrażają.
    Mówienie że jest to bzdura jest nadużyciem.
    Proszę też w praktyce zapoznać się z jej uprawą i ocenić jej zagrożenie dla środowiska. Nie zawsze teoria pokrywa się z praktyką.
    Takie rośliny jak niecierpek gruczołowaty czy barszcz Sosnowskiego bez porównania bardziej zagrażają naszej florze niż kolczurka.

    Comment by Herbi — 03/11/2010 @ 15:39

  7. Cóż, nie wiedziałem, że odpowiedzialne ogrodnictwo jest trudną do realizacji bzdurą. Ogród prowadzę od lat, posiadam wiele inwazyjnych roślin i jeszcze nie zauważyłem, aby za moim płotem pojawiła się jakaś “uciekinierka”. Ale może to i racja- w tym przypadku potrzeba czegoś więcej, niż tylko wypisywania na forach stwierdzeń typu “wszystko to bzdura”- potrzeba dobrych chęci i odpowiedzialności, o której już pisałem. Może jestem wyjątkiem?
    Nie widzę niczego nadzwyczajnego (i nie możliwego do realizacji) w usuwaniu co roku na wiosnę dużych siewek Kolczurki, które wyglądają zupełnie jak siewki Ogórka. Lub też w zrywaniu jej owoców zanim dojrzeją i wystrzelą.
    Wkopanie pod płotem plastikowych rolek (do kupienia w każdym sklepie ogrodniczym) również nie jest trudne, a sprawia, że kłącza nie uciekają do cudzych ogrodów.

    Odkładając na bok domniemaną inwazyjność i agresywność Kolczurki- zastanowiłbym się nad inwazyjnością Chmielu Zwyczajnego, który w dorzeczach Wisły w woj. Mazowieckim tworzy gęste ściany zieleni zabierając przy tym cały dostęp światła okolicznym roślinom i posiada niezwykle rozrośnięty system korzeniowy. Rozumiem, że Chmiel wraz z Kielisznikiem Zaroślowym są jak najbardziej mile widziane przy naszych rodzimych rzekach, natomiast Kolczurka (które de facto staje się widoczna w środowisku dopiero jesienią, gdy krzewy zrzucają liście) jest aż tak agresywną rośliną zagrażającą rodzimej florze?
    Osobiście po latach obserwacji mam wrażenie, że Kolczurka bardzo szybko rozprzestrzenia się wzdłuż rzek, natomiast nie zauważyłem, aby zabierała rodzimej florze miejsce do bytowania. Kilka dni temu byłem na spacerze wzdłuż Wisły- zasuszone owoce pojedynczych okazów były widoczne co kilkadziesiąt metrów. Wszędzie naokoło widziałem jednak pędy Chmielu i Kielisznika oplatające każdy możliwy krzew i niewielkie drzewo, “dusząc” je przy tym w stopniu znacznym. Może to od nich zaczniemy eliminację wartą “tysiące złotych”?

    Odnoszę też wrażenie Panie Tomaszu, że poplątał Pan co nie co wpisy w komentarzach i odnosił się w tym samym momencie do słów moich, jak i Herbiego.

    Uważam, że każda roślina zasługuje na miejsce w Encyklopedii i to od nas zależy, jak prowadzimy swoje ogrody. Zawsze i wszędzie będę przypominał ludziom o odpowiedzialności w ogrodnictwie i wpisy typu “bzdura”, czy “mało realne do realizacji” na pewno mnie nie zniechęcą.

    Podczas spacerów zawsze możemy trafić na ciekawe rośliny, zbierać ich nasiona. Półdzikie ogrody mogą zachwycić, a Kolczurka jest jedną z roślin, której nasiona stosunkowo łatwo odnaleźć. Uważam, że jeśli ktoś z czytelników w stopniu minimalnym kontroluje co (i gdzie!) sadzi w swoim ogrodzie, to na Kolczurkę może się jak najbardziej pokusić.

    Pozdrawiam.

    Comment by Adam — 03/11/2010 @ 19:24

  8. Kolczurka jest jedna z roslin w moim ogrodzie i ..bardzo ja chwale —pieknie zakrywa niechciane elementy !

    Comment by prawda3 — 23/04/2012 @ 15:17

  9. Kolczurkę znam od dziecka. Nigdy nie sprawiała mi żadnych problemów. łatwo ją okiełznać. System korzeniowy płytki, dający możliwość łatwego wyrwania rośliny. Jak ją urwać, to się nie odbije.
    Większym problemem jest występujący w rożnych miejscach bluszcz. Na cmentarzach obrasta wszystko, w lasach obrasta drzewa wijąc się wysoko ku górze. I jest to roślina wieloletnia! To samo z winoroślą dziką. Masakra! Komu kolczurka zdaje się być niebezpieczna, temu głowa szwankuje!

    Comment by Micha — 05/05/2016 @ 17:13

Leave a comment