Kobea pnąca (Cobaea scandens)

Kategoria: Pnącza,Rośliny jednoroczne – Autor: Herbi – 03/03/2010

Opis: Inna nazwa – sępota pnąca. To pochodząca z Ameryki Środkowej roślina pnąca o dużych dzwonkowatych kwiatach. U nas ze względu na brak mrozoodporności uprawiana jest w gruncie jako jednoroczna lub trwała w szklarniach czy oranżeriach, posadzona w dużych doniczkach.  Szarozielone liście są pierzasto złożone, zakończone wąsami czepnymi, jesienią przebarwiają się na fioletowo-czerwony kolor. Pachnące, duże kwiaty kobei pnącej są długości do 7,5 cm, szeroko dzwonkowate, początkowo zielonkawokremowe, później fioletowe, osadzone są na długich szypułkach. Kwitną od połowy lata do pierwszych przymrozków. Pnącze uprawiane w szklarni mogą dorosnąć do 8 m. W ogrodzie dobrymi dla kobei partnerami są inne rośliny pnące jak np. różowe, białe, czerwone lub żółte róże, a także powojniki w takich barwach. Kobea pnąca rośnie bardzo szybko tworząc szczelną zasłonę i może być stosowana do okrywania trejaży, krat, siatek ogrodzeniowych, altan, balkonów czy pergoli. W gruncie osiąga wysokość 3 m i szerokość 1,5 m.

Uprawa i pielęgnacja: Roślina wrażliwa na mróz, znosi spadki temperatury do 4 st. Lubi długie, ciepłe lata. C. Wymaga słonecznych, ciepłych i osłoniętych stanowisk, Sadzimy ją pod koniec maja w rozstawie 60 cm w żyznej, umiarkowanie wilgotnej glebie. Ze względu na intensywny wzrost wymaga równomiernego zasilania i podlewania. Podpory powinny być stabilne aby nie przewróciły się razem z ciężką rośliną.

Rozmnażanie: Gatunek ten rozmnaża się z nasion lub sadzonek pędowych. Duże nasiona wczesną wiosną (najlepiej w lutym) wysiewa się pojedynczo w doniczkach w jasnych i ciepłych pomieszczeniach. Okres kiełkowania roślin wynosi 21-25 dni. Dobrze jest przyciąć wierzchołek pędu młodym siewkom; rośliny będą dzięki temu silniej rosły i lepiej się krzewiły. Roślina zakwita 17-18 tygodni po wysiewie.

Szkodniki i choroby: Zagrażają kobei przędziorki i mszyce.

Więcej: Kobea pnąca – uprawa i wysiew nasion

Brak komentarzy »

No comments yet.

Leave a comment