Powojnik (Clematis) ‘Purpurea Plena Elegans’

Kategoria: Pnącza – Autor: Herbi – 17/02/2010

Opis: Pochodzenie, Francja, Morel 1899r. Należy do grupy powojników Viticella. Jest to odmiana o średnio silnym wzroście. Powojnik ‘Purpurea Plena Elegans’ kwitnie od czerwca do września. Kwiaty są bordowe, pełne, fantazyjnie ukształtowane. Dorasta do wysokości 3-5 m. Zaletami tego powojnika są obfite kwitnienie, oryginalnych, w starym stylu kwiatów, odporność i szybki wzrost.

Uprawa i pielęgnacja: Cięcie tego powojnika wykonuje się jak dla grupy 3 (silne). Przycinać należy nad drugą parą pąków (30-50 cm) od ziemi, pomiędzy końcem lutego, a początkiem kwietnia. Powojnik ten zadowala się przeciętną glebą, o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym, koniecznie wilgotną. Wymaga dobrego oświetlenia. Powojniki ‘Purpurea Plena Elegans’ źle rosną na glebach ciężkich i zbitych. Strefa mrozoodporności 4-9 wg klasyfikacji USDA. Przed zimą warto jest obsypać podstawę powojnika korą, ziemią lub suchymi liśćmi. W miejscach gdzie pojawiają się nornice można bryłę korzeniową zabezpieczyć drucianą siatką lub grubą siatką plastykową o drobnych oczkach.

Rozmnażanie: Przez sadzonki pędowe latem lub zimą.

Szkodniki i choroby: Powojniki podatne są na groźną chorobę uwiąd powojników, w wilgotnych warunkach przy wysokich temperaturach. Najtrudniejsze są 2 pierwsze lata gdy rośliny nie wykształciły jeszcze w zdrewniałych, grubych pędów. Zaszkodzić im może wtedy nadmierne nawożenie lub opryski chemiczne. Grupa wcześnie kwitnących powojników jest najbardziej podatna na uwiąd. Mączniak prawdziwy atakować może rośliny uprawiane w miejscach zacisznych, półcienistych bez przewiewu i suchych. Niebezpieczeństwo dla korzeni powojników grozi ze strony nornic, stanowią one ich ulubiony pokarm.

Zastosowanie: Nadaje się do uprawy przy kratownicach, trejażach, pergolach, altanach oraz ścianach budynku. Może piąć się po naturalnych podporach, krzewach i niedużych drzewach. Może też pełnić rolę rośliny okrywowej.

Więcej: Powojnik – uprawa, sadzenie, odmiany

Brak komentarzy »

No comments yet.

Leave a comment